Tak, tak wyjątkowo mój post zaczyna się czymś z gatunku muzycznego. Piosenka taka, a nie inna z kilku względów, którymi nie chcę się dzielić. Ten dzień w ogóle jest dla mnie udręką. Deszczowy, ponury, zimny, smutny, pełen papierkowej roboty i nerwów. Jednym słowem, dobrze, że za kilka minut się kończy. Amen.
Dzisiaj do oddania mam zaległe zamówienie. Również szablon konkursowy, jaki wygrała u mnie Rena pojawi się poniżej. To lecim z koksem, bo smętnym gadaniem idzie zanudzić nawet najbardziej wytrwałego słuchacza.

